Nagrywając wstęp do tego odcinka zostałem obesrany przez gołębia. No, może tylko plecak został trafiony, ale to i tak jest oburzające. A sam odcinek jest rozmową z pewną uroczą Sonią, na temat felietonu Beksińskiego o femme fatale.
Uprzedzam, że zdarzają się niewybredne żarty, może padło kilka przekleństw i o bliźnich mówiłem niekoniecznie miłe słowa. Po prostu czasem człowiek musi z siebie coś wyrzucić, a że nagrywajka jest włączona... No.
"Piwo. Piwo jako sposób na życie, piwo jako wesoły przerywnik zabawy, piwo jako uniwersalny rozweselacz... piwo i piwo i piwo... Nienawidzę piwa. Gdy słyszę 'piwo', to mi gorzej!"Tak dziwną rzecz usłyszałem kiedyś od znajomej. Piwo! Na czym ono polega i czy trudno zrobić je samemu? Posłuchajcie w odcinku.
Tadam! Długi odcinek na wiele głosów. Trochę krajoznawczy, trochę wspominkowy i zdecydowanie niewyczerpujący tematu montaż kilkunastu ścieżek dźwiękowych poświęconych Bielsku-Białej. No dobra, poprzednie zdanie to potworek, ale i tak zapraszam do słuchania.
Sierpniowa ciepła noc, piwo pite w samotności i nagrywajka, która musi znosić produkty mojego przymulonego umysłu. Odcinek bez specjalnego tematu. Spontaniczny. Bez przygotowania, bez montażu. Chyba raczej nudny, ale jak nie macie nic lepszego do roboty, to posłuchać możecie.
W osnowie moich słów zanurzyłem kilka nagrań. Pod pretekstem powiedzenia paru zdań o książce, filmie czy słuchowisku dzielę się z Wami paroma przemyśleniami. A do tego wszystkiego Gabrysia maluje po ścianach.